sobota, 9 lutego 2013

Leniwa sobota i serniczki z patelni

Jest kilka rzaczy na świecie, których nigdy nie zrozumiem.
Choćbym się dwoiła i troiła, nie ma szans, bo i tak ich nie pojmę.
Jedną z nich, jest taka jedna przypadłość, która dopada mnie zawsze w sobotę.
W wolną sobotę.
W taką kiedy mogę spać do oporu.
Nie muszę wstawać i wskakiwać pod prysznic skoro świt, aby się dobudzić i wziąć za naukę.
Tak pewnie wiecie o czy mowa;)
Chyba nie tylko ja mam z tym problem, że wtedy gdy mogę pospać, wylegiwać się w łóżku do południa, godzina 7.00 to jest maksimum moich możliwości.
Przewracanie się z boku na bok, oczy jak talerze i jednym słowem koniec spania.
Ale oczywiście we wszystkie inne dni, jestem niesamowitym śpiochem. Zasypiam w ciągu 2 minut zawsze i wszędzie, a rano jesem żywym trupem ;)

Dziś, skoro znów obudził się we mnie ranny ptaszek, miałam mnóstwo czasu na przygotowanie pysznego śniadania.
Odkąd zobaczyłam przepis na serniczki z patelni, wiedziałam że prędzej czy później, wylądują i u mnie na talerzu.
Wzorowałam się na przepisie Sylwii z bloga Makaron i rodzynka, ale wprowadziłam drobne modyfikacje.




Składniki:

• kostka twarogu półtłustego 250 g
• 1 łyżeczka brązowego cukru
• 1 jajko
• 2 łyżki mąki pszennej
• 1 łyżka mąki pełnoziarnistej

Jajko zmiksować z cukrem aż do spienienia, a nastpnie dodać rozgnieciony widelcem ser. Potem dodać mąkę i wymieszać aż do połączenia się składników. W rękach formować kulki z masy serowej i spłaszczyć. Smażyć na małym ogniu z dwóch stron, uważając aby się nie przypaliły.
Wyłożyć na talerz i obficie posypać cukrem pudrem.



Chyba nie muszę wspominać że smakują genialnie :)

No i efektem porannej bezsenności są zmiany w szablonie bloga. Chciałam go jakoś rozjaśnić i wyszło jak wyszło ;) Chyba wolę tą wresję od poprzedniej, ale możliwe że coś jeszcze pokombinuję, bo w najbliższym czasie będę miała aż nadmiar wolnego czasu ;)

Miłej soboty :)

19 komentarzy:

  1. zapisuję przepis do wypróbowania - wyglądają fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam te serniczki, najbardziej smakują mi z jogurtem naturalnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja robiłam je w piątek, ale mi nie wyszły;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co się stało, że się nie udały?

      Usuń
    2. Moje też miały trochę problemów, ale zjadłam :p

      Usuń
    3. A co było nie tak? Ja robię je zawsze z tego przepisu i zawsze się udają, może to kwestia rodzaju twarogu. Ja kupuję półtłusty na wagę który jest taki raczej suchy.

      Usuń
  4. Nom, ten szablon też mi się bardziej podoba :)
    Serniczki wyglądają pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie ma to jak leniuchowanie z takim pysznym śniadaniem <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Też wstaję o 7 w weekend i nie ma szans na więcej snu, bo potem cały dzien czuję się rozbita..

    OdpowiedzUsuń
  7. mniam :) takie serniczki są najsmaczniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie:) śliczne te twoje serniczki, chyba się skuszę na nie w najbliższym czasie:)
    nadmiar wolnego czasu..:) zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  9. O wow. Wyglądają super i pewnie też tak smakują. Nie próbowałam jeszcze tego typu placuszków, więc są dla mnie na prawdę kuszące.

    OdpowiedzUsuń
  10. Planuję zrobić jutro :) ile wyszło Ci serniczków z tych 250g sera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle co na zdjęciu ;) Zrobiłam niezbyt duże i wyszło 8 :)
      I jak lubisz bardziej słodko to daj więcej cukru, bo ta łyżeczka to takie minimum i w zasadzie same placuszki nie są słodkie, ale ja tak daję mało bo uwielbiam przesadzić potem z cukrem pudrem ;)

      Usuń
  11. Zawsze bałam się, że swoje przypalę, bo takie zwarte :< Ale są tak urocze, że chyba się za nie zabiore

    OdpowiedzUsuń
  12. To musiało smakować niebiańsko;)

    OdpowiedzUsuń