czwartek, 14 marca 2013

Babka piaskowa


Coraz bliżej święta. 
I choć wyglądając przez okno, aż się prosi by myśleć o choince, Mikołaju i tych sprawach, to lepiej otworzyć kalendarzyk i upewnić się że naprawdę jest MARZEC. 
A jak marzec to jednak Wielkanoc. 
A jeśli Wielkanoc to musi być babka.


Z tą babką mam całą masę wspomnień.
Zaczynając właśnie od świąt Wielkanocnych. Obowiązkowo co roku pieczemy ją razem z mamą, a potem w zasadzie znika już w Wielki Piątek. No i przyznaję się bez bicia, że to prawie wyłącznie moja sprawka.
Przypomina mi też przedmaturalny wyjazd z klasą do Częstochowy. Dostałam od mamy na podróż cztery grube pajdy tej babki i razem z moimi przyjaciółkami spałaszowałyśmy je, zanim jeszcze dobrze wyjechaliśmy z Krakowa. I nie zapomnę jak Ż krzyknęła prawie na cały autobus: Olku przecież to jest smak mojego przedszkola!
A ostatnie wspomnienie?
Pamiętasz nasz pierwszy wspólny wyjazd do Zakopanego?  Choć nie było to tak dawno, mam wrażenie że strasznymi dzieciakami byliśmy wtedy. Tak nieodpowiedzialnymi, że w pierwszą noc nie mieliśmy co zjeść na kolację. To znaczy, poszlibyśmy spać z pustymi żołądkami, gdyby nie przezorność mojej mamy, która zapakowała mi do torby duży kawał tego ciasta.
Siedzieliśmy na jednym fotelu, jedliśmy ze wspólnego talerzyka, ten sam kawałek babki, oglądaliśmy  
X-factora, a Michał Szpak śpiewał moją ukochana piosenkę Aerosmitha.
I wiem, że tym wpisem udowodniłam Ci znów, że jeśli chodzi o zapamiętywanie najmniejszych drobiazgów z życia nie mam sobie równych ;)


Składniki ( keksówka o wymiarach 35 x 11 cm ):
  • Kostka margaryny
  • 1,5 szklanki maki pszennej
  • 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej 
  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru ( jeśli nie przepadacie za bardzo słodkimi wypiekami to ¾ szklanki)
  • Cukier waniliowy (jedno małe opakowanie)
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao

Margarynę rozpuścić i odstawić do ochłodzenia.
Oddzielić białka od żółtek i ubić białka na sztywną pianę ze szczyptą soli. Następnie dalej ubijając mikserem dodawać cukier, a potem po jednym żółtku.
Zredukować obroty miksera na najmniejsze i dodawać mąkę z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać wystudzoną margarynę.
Część ciasta wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia,  zostawić około 1/3 ciasta. Do tej porcji dodać 2 łyzki kakao i wymieszać. Ciemne ciasto wylewać przez środek jasnego (tak od jednego końca brytfanny do drugiego)

Piec około 50 minut w 190 °C.


Jest przepyszna i trudno ją zepsuć;) Polecam!

Miłego dnia:)

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam tego rodzaju ciasta, które tak pięknie pękają w keksówce podczas pieczenia:)

    Halo, halo! Ja też jestem "pamiętliwa", pamiętam każde słowo, coś co leciało w radio, telewizji, element stroju.. Byłabym świetnym policyjnym świadkiem:D Poniekąd dlatego poszłam na prawo, bo łatwo mi idzie zapamiętywanie.

    A takie babki jak Twoja też uwielbiam, takie.. zwykłe, bez żadnej masy. Najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zwykłe są najlepsze, bo w prostocie siła ;) Ja lubię swoją "pamiętliwość" bo dzięki temu mam wiele, czasem nieistotnych , ale za to jakich miłych wspomnień ;)

      Usuń
  2. widzę, że na wspomnienia Cię wzięło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A od czasu do czasu mnie tak nachodzi..;)

      Usuń
  3. mam zamiar upiec tą babę jak znajdę czas , dobrze ,że u ciebie znalazłam ten świetny przepis ;) pysznie i ładnie ci wyszła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie korzystaj z mojego przepisu, bo gwarantuje że będziesz zadowolona;) babka jest mięciutka, a po upieczeniu, gdy jest jeszcze ciepła ma cudownie chrupką skórkę;)
      to jedno z moich ulubionych wypieków:)

      Usuń
  4. oj, taką domową to bym zjadła!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeeeej Babka od razu widze nasz wyjazd do Częstochowy i moje przedszkole mmmm <3 Wspomnieniaaa ;* Ale jesli chodzi o pamiętliwość to wiesz że Cie przebijam ;D Ż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że Tobie trudno we wszystkim dorównać ;P a poważnie to ty zwykle zapamiętujesz jakieś największe gafy i błędy, żebyś miała potem co wypominać biednym ludziom;P

      Usuń
  6. No bez przesady nie jestem chodzącą doskonałością ;P A BTW Zapamiętuję zarówno dobre jak i złe rzeczy- później wszytsko łatwiej jest w życiu zwerifikować hah ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. super babka dziś upiekłam,dzięki za przepis :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo ;) i polecam się na przysżłość :)

      Usuń
  9. Jakiej wielkości keksówki użyłaś?

    OdpowiedzUsuń