wtorek, 16 kwietnia 2013

Mango lasi


Ten cudowny napój poznałam dzięki mojej przyjaciółce.
Lipcowy wieczór, krakowski Kazimierz, jedna z indyjskich knajp, Ala wyglądająca jak hinduska z krwi i kości, tańcząca w rytm hipnotyzującej muzyki taniec brzucha, a potem łyk jeden i drugi.
Z miejsca zakochałam się w tym koktajlu.
Orzeźwiający, słodki i mleczny, a dzięki dodatkowi waniliowego mleka nabiera jeszcze bardziej "mojego" smaku.
Świetny na upały i nie tylko ;)






Składniki ( na 2 porcje)
  • 1 dojrzałe mango
  • pół szklanki mleka
  • pół szklanki mleka waniliowego
  • pół szklanki jogurtu naturalnego
  • szczypta cynamonu
  • łyżka brązowego cukru ( jeśli mango nie jest zbyt dojrzałe)
Mango obrać, pokroić na mniejsze kawałki, wrzucić do blendera. Dolać mleko i jogurt, dodać cynamon i ewentualnie cukier i wszystko dobrze zmiksować ( dość długo trzeba to robić, żeby uzyskać gładki koktajl).
Przelać do szklanek i posypać posiekanymi pistacjami.







Miłego dnia :)



25 komentarzy:

  1. Słyszałam już wiele o tym napoju ale nigdy nie piłam :-) Strasznie podobają mi się zdjęcia *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Samym opisem narobiłas mi apetytu na ten napój! wygląda.pyszne i oficjalnie zapisuje go.na liście "to try" :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie wygląda, zwłaszcza z tymi pistacjami *.* jeszcze nie piłam, i patrząc na Twoje zdjęcia baaardzo żałuję..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co żałować, tylko kupuj mango i blender w ruch ;)

      Usuń
  4. Lipcowy wieczór? Czemu mi to zrobiłaś? :( Właśnie zatęskniłam za wakacjami. Ale taki koktajl to nawet teraz bym wypiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wybacz, ale nie ma co się smucić, bo do wakacji już bliżej niż dalej ;)

      Usuń
  5. Zdecydowanie będe musiała go przetestować... Musi być naprawdę pyszny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lolu, napój na pewno pyszny, a jako że kochasz wanilię, to na pewno od razu przypadł Ci do gustu :))) muszę wypróbować, bo wygląda super!
    Pozdrawiam,
    Olinka - Smakowy Raj

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy Ty go piłaś że nie pamiętam tego rany bąbel
    ???
    Ż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rany bąbel piłam go jak poszłam z Alą pomóc się jej przebrać w podziemiach tej knajpy ;) Ty byłaś zajęta chyba gadaniem..bo, o ile dobrze pamiętam ktoś niepożądany wtedy się pojawił ;)

      Usuń
    2. to ja! To ja! Jestem na blogu! Chcialam pozdrowic mame,tate, chlopaka i wszystkich znajomych! Przepraszam trampek zdjecie dodajesz, .a gdzie moje, jako wizualizacja tego barwnego opisu? Haha zapomnialam o niepozadanym goosciu :D
      TA Ala :*

      Usuń
    3. A pozwoliłam Ci na pozdrowienia? ;P
      Nie miałam Twojej zgody na rozpowszechnianie Twoich zdjęc na blogu :P ale kiedyś na pewno będzie jeszcze okazja, żeby Cię przedstawić ;)

      Usuń
    4. NO bo nie mogłam zostawić S samej na pastwe losu?! Czuje sie w tej sytuacji poszkodowana-> naprawde... Czemu nie mogłam zasmakować twgo eliksiru ? To sie nazywa Szczytem chamstwa!!! Ż

      Usuń
  8. Bosko wygląda <3 I te pistacje na wierzchu.. wieki ich nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie moje gusta! Super, musi być pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chciałabym powiedzieć że uwielbiam, ale to zdecydowanie zbyt mało powiedziane :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wygląda fantastycznie! tylko tych upałów niestety jeszcze brakuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym, że brakuje, bo dzisiejsze popołudnie spędziłam w książkach na balkonie i słońce mi ostro przygrzało ;)

      Usuń
  12. robiłam taki kiedyś, myślałam, ze to zwykły koktajl z mango ;) ale jest naprawdę pyyyyszny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Istne cudo! Idealne na letnie popołudnia na ogródku wraz z książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. och, baardzo go lubię. ilekroć jestem w indyjskiej knajpce to pozycja obowiązkowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mango lassi uwielbiam i podoba mi się tutaj dodatek w postaci pistacji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy nie próbowałam Mango lassi , ale kusząco wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. proponuję zamianę- mango lassi za szarlotkę :D albo zrobimy kiedyś piknik i będziemy to wszystko jeść! :D

    OdpowiedzUsuń