piątek, 31 maja 2013

Kurczak z brązowym ryżem w sosie curry


Sesja w pełni rozkwitu, a ja marzę o wakacjach.
Chyba prawidłowio?
No nie mogę inaczej, bo za każdym razem gdy sięgam do pewnego koszyczka, pełnego kolorowych przypraw, wspomnienia wracają jak bumerang.
Znów jestem na tureckim targu, chcę wszystkiego dotknąć, powąchać, spróbować, a równocześnie nie stracić z oczu mojego towarzysza, który najchętniej targowałby się na prawo i lewo.
Pewnie nawet przehandlowałby i mnie gdyby nadarzyła się atrakcyjna okazja ;)
Nie narzekam jednak, bo dzięki jego wyczerpującym pertraktacjom, udało się Nam nabyć wiele cudownych przypraw i trochę z nich znalazło miejsce w mojej kuchni.
Dziś uśmiecham się na myśl o naszych tureckich zakupach, ale wtedy bliżej było mi do łez niż do śmiechu.
Może to zabawne, ale momentami naprawdę się bałam, gdy mój Pan wykrzykiwał coraz to niższe ceny, a  rozjuszony Turek robił się czerwony, potem purpurowy i jeszcze trochę, a z całą pewnością, zacząłby podwijać rękawy.
Jednak na całe szczęście, obeszło się bez podbitych oczu i połamanych kończyn, a portfele pozostały cięższe, niżby życzył sobie tego wściekły handlarz ;)









A jeśli chodzi o tytułowego kurczaka?
To jedno z moich ukochanych dań.
Curry zużywa się w mojej kuchni z prędkością wyczerpywania się zapasów wanilii czy cynamonu.
Tak, tak to jedna z moich ulubionych przypraw.
Nie mówiłam jeszcze tego, jak to możliwe? ;)





Składniki ( na 2 porcje )
  • pojedyncza pierś z kurczaka
  • woreczek ryżu ( najlepiej brązowy )
  • średniej wielkości czerwona papryka
  • cebula
  • mała puszka kukurydzy
  • 1/2 papryczki chilli
  • oliwa
  • curry, kolendra, bazylia
Na sos:
  • mały jogurt naturalny ( najlepiej gęsty )
  • 3-4 łyżeczki curry
  • 2 ząbki czosnku ( ewentualnie czosnek sproszkowany )
  • sól, pieprz

Kurczka pokroić w kostkę, polać oliwą, posypać przyprawami  i tak odstawić na kilka godzin ( jeśli nie ma na to czasu można pominąć, ale mimo to polecam żeby pozwolić mięsu poleżeć trochę w marynacie ).
Ugotować ryż w osolonej wodzie ( gotować około 5 minut krócej niż jest podane na opakowaniu, bo potem ryż "dojdzie" w sosie ).
Cebulę i paprykę i papryczkę chilli pokroić, wrzucić na rozgrzaną na patelni oliwę i chwilę przesmażć. Następnie dodać kurczaka i smażyć pod przykryciem około 10 minut.
W międzyczasie przygotować sos- czosnek drobno pokroić lub przecisnąć przez praskę i wymieszać z jogurtem i  przyprawami.
Wylać sos na patelnię, zamieszać i dorzucić odsączoną z zalewy kukurydzę.
Następnie dodać ugotowany ryż i potrzymać na małym ogniu 5-10 minut.




Miłego dnia!




26 komentarzy:

  1. ale bym chciała tam teraz być, te wszystkie kolory, zapachy. coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj uwierz że ja też w tym momencie o niczym innym bardziej nie marzę ;)

      Usuń
  2. ile cudownych przypraw! Strasznie zazdroszczę :) Ile ja bym dała, by moc odwiedzic takie miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się pod tym podpisuję! :D Taka gama smakowych i zapachowych doznań!

      Usuń
    2. znów brutalnie przypominasz mi o cudownych wakacjach w Turcji :) byłam w siódmym niebie chodząc po tych targach pełnych przypraw, herbat i chałwy :)

      Usuń
    3. Ja mam jeszcze wielką, ale cichą nadzieję że kiedyś jeszcze raz się tam znajdę ;)

      Usuń
  3. świetny pomysł na obiad :) uwielbiam kurczaka i przyprawę curry więc może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy targ nie robił na mnie wrażenia, ot zgromadzenie ludzi, tłok i dużo jedzenia. Do czasu! Od roku mniej więcej jestem zakochana w targach, owocach, warzywach, kolorach... Mogłabym chodzić, kupować i jeść:) Potem w domu wszystko umyć, poukładać... Jak ja to lubię!

    Kurczaka też lubię!
    I curry!
    :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie targi jak tam, jestem pewna, że zachwycą każdego ;)

      Usuń
  5. Przyprawowy raj! Ile bym dała, żeby teraz tam się znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dostałabym zawrotów głowy przed takim stoiskiem :) pozazdrościć !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj można było dostać zawrotu głowy, albo ją stracić dla tych wszystkich wspaniałych rzeczy ;) A oczopląs podczas spaceru takim targiem jest murowany ;D

      Usuń
  7. duży wybór przypraw ;) super pomysł na obiad, jeszcze nie robiłam kurczaka w curry , pewnie pychotka !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile przypraw! Z takiego targu bym wzięła wszystko :) a kurczaka w takiej formie bardzo lubię, mniam pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  9. to absolutnie normalne z marzeniami o wakacjach przy sesji - mój ojciec zawsze mawiał - kasztany zakwitną już nie ma nauki, nic do głowy nie wejdzie :) i sugerował, żebyśmy dali sobie spokój :)
    a Turek to chyba nie był taki zły, oni lubią się targować:) zazdroszczę takich wspaniałych zakupów, czuję te aromaty z monitora:)
    p.s. to też moje ulubione przyprawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha pozdrów tatę, mądrze mówi ;D
      Wiem że Turcy to kochają i to pewnie ja jestem przewrażliwiona, ale momentami serio wyglądało to jakby mu nerwy puszczały, a my tam sami, biedne dzieci, więc już w głowie kręciłam różne filmy ;)

      Usuń
  10. Uwielbiam tak podanego kurczaka, robię często na szybki obiad, tylko, szkoda, że nie mam dostępu do takiego targu.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. "mój Pan" Olkaaaa błagam :D (zgadnij kto :P )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co masz do mojego Pana? ;D nie muszę zgadywać bo już wiem :P

      Usuń
  12. zjadłbym se, a nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To choć do mnie, podzielę się ;)

      Usuń
  13. oj, ja ostatnio też marzę o wakacjach.. a na tureckim targu to wręcz trzeba sie targować! ponoć tylko Rosjanie tego nie robią :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba sie pokusze na takiego kurczaka na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też z chęcią wróciłabym do Turcji :) Przyprawy mega :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super przepis. Trochę go zmodyfikowałam ale tu znalazłam pierwowzór za co wielkie dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Okazuje się jednak że z tym ryżem to nie wyszło- mialam złe przeczucie i słusznie XD niestety wyszedl surowy choc zastosowałam się co do instrukcji i jeszcze dodałam prawie 10 minut. Okazuje się więc ze warto dodawac ugotowany

    OdpowiedzUsuń