piątek, 17 maja 2013

Łosoś na pistacjowo koperkowym pesto


Co każda dziewczyna chciałaby dostać od ukochanego?
Biżuteria, pierścionki, kolczyki, sukienki, perfumy, seksowna bielizna...
Można tak w nieskończoność.
Turecki targ pełen barw i zapachów to raj.
Dla duszy i ciała.
Chyba żadna z nas nie powinna mieć problemów, by w takim miejscu wymyślić dla siebie prezent.
Wróć, kłopotem co najwyżej, może być kwestia zdecydowania się na jedną rzecz.
Ale nie dla mnie.
"Bo wiesz... jakbyś tak mi kupił kilogram pistacji? "
Ten uśmiech - bezcenny.
I nie zapomnę wymownego spojrzenia, gdy doszło do upragnionego zakupu.
"To jakiś żart?! Orzechy naprawdę mogą tyle kosztować! "





Połączenie królewskiej rybki i ukochanych pistacji to strzał w dziesiątkę!
Pomysł podrzuciły dwie gotujące panie z pewnego programu kulinarnego.
A wykonanie to już tylko improwizacja "na oko" ale było pysznie :)





Składniki na pesto:
  • pęczek koperku
  • 20 g pistacji ( około jednej garści )
  • łyżka oliwy
  • pieprz, sól
Dodatkowo:
  • bułka ( u mnie wieloziarnista)
  • wędzony łosoś
Koperek posiekać i wrzucić do blendera. Dodać wyłuskane pistacjie, oliwę, przyprawić pieprzem ( ewentualnie solą, chyba że uzywać solonych pistacji to wtedy jest to zbędne).
Na koniec zmiksowac wszystkie skłdaniki.

Bułkę przekroić na pół, włożyć do opiekacza, aby się stała rumiana i chrupiąca.
Gotowym pesto posmarować bułkę i ułożyc na niej kawałki wędzonego łososia.





Miłego piątku! :)



22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie wiem w czym moja genialność się przejawia, ale mimo wszystko to miłe ;)

      Usuń
  2. Haha, też lubię takie prezenty, mój mąż już się przyzwyczaił, ale miny osób postronnych są bezcenne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo smaczna kompozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam dwa pytania:
    1) Co to jest turecki trag?
    2) Dlaczego naprawdę piszesz osobno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej przepraszam turecki "trag" to literówka po prostu, a "naprawdę" piszę osobno żeby zmusić takiego jednego dziennikarza do skomentowania mojego bloga ;)

      Usuń
  5. Trzeba mi było kupić jakiś strój do tańca brzucha a nie orzechy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby to było takie proste to kupiłabym Ci nawet dwa, ale tragowanie się turkami nie należy do moic mocnych stron :P

      Usuń
  6. pyszna ,zdrowa bułeczka , z łososiem <3

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie łosoś odpada ale pesto rewelacja !

    OdpowiedzUsuń
  8. my wczoraj kupiliśmy w lidlu pół kilo pistacji, część wylądowała już wieczorem w naszych brzuszkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. to co, wpadasz jutro ze śniadankiem? :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahaha, swietny prezent :) a kanapczki wygladaja pieknie i pomimo ze za lososiem (niestety) nie przepadam to pomysl watry wyprobowania :D

    Zapraszam do mnie: atqabreakfast.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. To pesto jest wspaniałe! Do tego łosoś.. takie kanapki to ja rozumiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tylko bloggerka kulinarna może wpaść na pomysł : kochanie kup mi pistacjeee s
    .... Geniusz zua :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha lepiej za wczasu odkryć karty i zdemaskować wszystkie swoje dziwactwa, skoro ma ze mną wytrzymać trochę więcej niż chwilę ;)

      Usuń
  13. Jeśli już miałabym się poświęcić i zjeść orzechy, to zdecydowanie pistacje!:) Aczkolwiek mnie wystarczy kiść bananów, jak małpie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi "poświęcenie" :P dla mnie wcinanie orzechów to czysta przyjemność, ale rozumiem że są różne gusta i guściki ;)

      Usuń
  14. Pistacje <3 Wspaniałe bułeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z pistacjami, mniam! Wybornie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To pesto musiało być niesamowite. Czarujesz w tej kuchni, oj czarujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  17. lepiej wymyślić się już chyba nie dało! Mistrz:)

    OdpowiedzUsuń