poniedziałek, 17 czerwca 2013

Kakaowo kokosowy omlet


Czasem zastanawiam się czy jestem nocnym markiem czy też może rannym ptaszkiem?
Teraz sesja zmusza mnie do prowadzenia podwójnego życia.
Bycia jednym i drugim.
Nocny marek pije entą kawę.
A ranny ptaszek potrzebuje energii.
I to całe mnóstwo.
A taki omlet radzi sobie całkiem znośnie.
I czuję że dzisiejszy dzień będzie bardzo czekoladowy.










Składniki:
  • dwa jajka
  • 2 łyzki mąki
  • kopiata łyżka kakao
  • łyżka kokosu
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki mleka
  • masło do smażenia
Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, zmniejszyć obroty i dodawać po jednym żółtku i mleko. Następnie wyłączyć mikser, dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao oraz kokos. Delikatnie mieszać łopatką do połączenia składników.
Na patelni dobrze rozgrzać masło, wylać masę i na bardzo małym ogniu smażyć omlet, pod przykryciem. Gdy zetnie się z jednej strony i podwadzany łopaką będzie ładnie odchodził od patelni przewrócić go na drugą stronę i smażyć do zarumienienia
Podałam z twarożkiem wymieszanym z łyżeczką miodu i z pokrojonym kiwi.






Miłego!




19 komentarzy:

  1. Piękny! Jaki puszysty :) Ja nad swoimi musiałabym jeszcze popracować. Może tak zamiast zjadania mi dodatków z kaszy, to ja Ci je dam, a Ty zrobisz mi takiego omleta? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie powiem, taka wymiana mi się podoba ;)

      Usuń
  2. jeśli zaczęło się dzień tak czekoladowo, to musi być tylko lepiej i lepiej... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie też dzisiaj kakaowo, pjona ;)
    A ja lubię takie czekoladowe dni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja uwielbiam kakaowe omlety! :) Do tego kokosowy, obłęd!

    OdpowiedzUsuń
  5. wyszedł idealny :) powodzenia i czekoladowego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny! Jak uroczo wygląda ta zielona kokardka i kiwi:)
    Trzymajmy się w ten przeklęty miesiąc, wszystko się kiedyś skończy, sesja i egzaminy też... :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie da się ukryć, że wszystko ma swój koniec kiedyś, no ale swoje trzeba przesiedzieć nad książkami, nawściekać się, wypić wiadro kawy, nieraz zasnąć z głową na stole.. no ale potem będą wakacje :)

      Usuń
  7. Takie śniadania rozumiem ^^
    Ślicznie podany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pięknie podany ! Musiał być pyszny :)
    ja ostatnio ciągle jem omlety na wytrwanie w wersji obiadowej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zamiast etnej kawy polecem Redbulla:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niee tylko nie to okropieństwo proszę! Nie przejdzie mi to przez gardło niestety, albo w sumie i stety :P

      Usuń
  10. cudny !! kokos i kakao w omlecie - bomba <3 sam wygląd zacheca a co dopiero smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. kokardkę też zjadlaś?:D

    a tak serio to miło się patrzy na to zdjęcie przekroju omletu.. cudownie czekolady!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No byłam bardzo głodna, ale kokardkę zdążyłam wyrzucić z talerza zanim dobrałam się do omleta :P

      Usuń
  12. ale dawno nie jadłam omleta! chcę tego Twojego <3

    OdpowiedzUsuń