czwartek, 6 czerwca 2013

Mój pierwszy raz


Znacie ten dreszczyk emocji przed próbowaniem nowych rzeczy?
Miałam tak przed moim debiutem z sushi czy pierwszym w życiu kęsem krwistego steka ( to niestety akurat nie jest, kulinarne wspomnienie do którego wracam z uśmiechem na twarzy ).
Wierzcie mi lub nie, ale podczas dzisiejszego śniadania również towarzyszyła mi gęsia skórka.
Owsianka po raz pierwszy?
Niemożliwe.
A jednak.





Wiem że strzelam sobie samobója tym postem.
Jednak proszę wszystkie moje ulubione śniadaniarki, u których codziennie zachwycam się miseczkowymi wariacjami, o wyrozumiałość.
Bo ja z dzieciństwa mam uraz do mleka.
Przedszkole zaserwowało mi koszmar w postaci zup mlecznych, przy których każdego dnia dostawałam spazmów. Nawet wychowawczynie miały zapowiedziane, żeby na moim miejscu, przy stoliku nie stawiać rano talerza, bo tyle wystarczyło by nadszarpnąć moją małą, dziecięcą wytrzymałość.
Ale biedne panie przedszkolanki to tylko ludzie.
I zdarzały się pomyłki. Więc nie raz, nie dwa stawiałam wszystkich na równe nogi ;)
Dość o przeszłości. Skupmy się na dniu dzisiejszym.
Od pewnego czasu nachodziła mnie dziwna chęć na owsiankę.
Dziwne? Dziwne. Przecież podstawowym składnikiem klasycznej owsianki jest mleko.
Ale kto powiedział że trzeba jeść zwyczajne owsianki.
Napatrzyłam się przez te kilka miesięcy blogowania, co można dodać do skromnej miseczki płatków.
I tak mi się to spodobało, że dnia 6 czerwca 2013 roku zjadłam pierwszą w swoim życiu owsiankę.
Próbowałam podpatrzeć co i jak, ale czytając przepisy tu i tam stwierdziłam że nie dojdę do ładu, bo jedni radzą tak, a drudzy zupełnie inaczej.
Więc improwizowałam.
Byłam jak dziecko we mgle sypiąc na oko płatki, zastanawiając się kiedy dodać jabłko, ile gotować.
I wiecie?
Jestem oczarowana.



Składniki:
  • 5 łyżek płatków owsianych (górskich)
  • łyżka płatków owsianych błyskawicznych
  • szklanka mleka
  • jabłko
  • truskawki (około 10 sztuk)
  • cynamon
  • płatki migdałowe
  • ewentualnie do posłodzenia miód, cukier itp

Jabłko obrać, zetrzeć na tarce o dużych oczkach i posypać cynamonem.
Na suchej patelni uprażyć płatki migdałowe.
Do garnuszka wlać mleko, dosypać płatki i otręby i od razu dodać starte jabłko, ewentualnie dosłodzić.
Poczekać aż mleko zacznie się gotować, zmniejszyć ogień i gotować jeszcze, ciągle mieszając około 2-3 minuty.
Przełożyć do miseczki i dodać pokrojone truskawki, posypać płatkami migdałowymi i cynamonem.


Nie mogę stwierdzić czy wyszła taka jak powinna, ale w każdym razie smakowała mi bardzo.
Idealnie kremowa, gęsta, a jabłko dodało dużo słodyczy i już nie musiałam jej niczym dosładzać.
I na koniec mam do Was prośbę, żebyście mi napisali jakich owsianek koniecznie muszę spróbować.
Wiecie takie owsiankowe must have ;)




Miłego dnia!
Przypominam o możliwiści obserwowania bloga tu. ;)



46 komentarzy:

  1. Pamiętam, że jak robiłam swoją pierwszą owsiankę, to też towarzyszył mi taki dreszczyk. A później się zakochałam i teraz nie wyobrażam sobie życia bez owsianki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem uzależniona od owsianki:) Czasem sprawdzam, czy nie wyrasta mi ogon i grzywa i czy głos nie staje się delikatnie rżący;)
    Fajna owsianka, z jabłkiem jeszcze nie jadłam. Ahoj!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak Ty się uchowałaś przy nas wszystkich?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się nad tym głowię ;) ale jestem krnąbrnym, upartym dzieckiem i wmówiłam sobie że na pewno nie będę w stanie przełknąć kęsa takiej owsianki, choć codziennie śliniłam się na ich widok na wszystkich śniadaniowych blogach. Ale w porę się opamiętałam. Albo i nie w porę, przecież jem pierwszą owsiankę w wieku 21 lat!

      Usuń
    2. wstyd się przyznać... też nigdy nie jadłam owsianki :D

      Usuń
    3. No to dobrze wiedzieć że nie jestem sama w swoim zacofaniu ;) Nie ma co się wstydzić, tylko jak najszybciej próbować :)

      Usuń
  4. To naprawde Twoja pierwsza owsianka? Wow! Nie spodziewalabym sie :D Wyglada tak, jakys juz od dawba ja robil moja pierwsza wygladala zdecydowanie gorzej. Teraz to chyba czesto bsedziesz ja robic, co? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, serio pierwsza ;) co więcej chyba pierwszy raz zjadłam w mleko w takiej mlecznej postaci ;D bo dotąd tylko piłam je w kawie, koktajlach czy kakao ;) Mina mojej mamy była bezcenna gdy dziś rano zaczęłam gotować tę owsiankę ;D
      Tak, koniecznie będzie teraz u mnie częściej! Już mam w głowie kombinacje jakich chciałabym spróbować :)

      Usuń
  5. A myślałam, że byłam ostatnia, która dopiero rok temu spróbowała smaku owsianki i przepadła w nim na amen... :) Jakże się cieszę, że się do niej przekonałaś, bo przekonałaś, prawda?:) Metodą prób i błędów dojdziesz do perfekcji, będziesz na oko sypać idealne proporcje i gotować wariacje wszelakie.

    Ja na szczęście nie chodziłam do przedszkola, więc nikt nie mógł mnie zrazić ani do manny, ani do mleka jako takiego... Uf:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonałam się bez dwóch zdań ;)
      Ale manna z sokiem malinowym to kolejna moja trauma z przedszkola ;D Po co posyłać tam dzieci, skoro takich fobii tam nabywają ;D Dobrze że ty nie musiałaś tam chodzić ;P

      Usuń
  6. Brawo, może nawet niedługo spróbujesz mojej zupy Nic? :D Pamiętam jak moja babcia Ci ją wciskała, byłaś taka biedna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jaką ja zawsze miałam ochote na tę zupę! Wyglądała tak apetycznie, ale zawsze włączała mi się lampka pt. mleko ! ;P ale teraz wszystko przede mną ;) najwyżej nawalę tyle wanilii, że w ogóle zwykłego mleka nie poczuję ;D

      Usuń
  7. Widzę, że Twoja pierwsza owsianka jest zaopatrzona w idealne dodatki. Nic dziwnego, że się do niej przekonałaś. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Owsianka jest cudowna! :D Fajnie, że i Tobie zasmakowała :)
    Ja Ci mogę polecić przede wszystkim budyniowe, ja 5 łyżek płatków zalewam na noc szklanką mleka, rano zagotowuję dodaję 2 łyżki budyniu rozmieszanego w odrobinie mleka i potem ulubione dodatki ;) marchewkowa jest pyszna, zakochałam się też w pomarańczowej, na gorące poranki idealne są nocne, słoiczkowe owsianki przy których fajną rzeczą jest wstrząsanie wszystkiego razem :D ja niewielki słoiczek zasypuję do 1/3 wysokości płatkami, potem całość do 2/3 zalewam mlekiem, dosypuję łyżeczkę kakao, trochę cynamonu, rodzynki, migdały i płatki kokosowe, zakręcam i wstrząsam ^^ na noc do lodówki, rano wstajesz i zajadasz :D ostatnio też kombinowałam z cukinią i muszę przyznać, że także jest smaczna :)
    Kombinacji jest dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale numer :) nie jadłaś owsianki :)!
    moje owsiankowe must have to jabłko+cynamon+ orzechy włoskie:)
    uwielbiam pinacoladę, czyli ananas+kokos
    poza tym standard - banan+imbir+masło orzechowe
    jakiś czas temu zachwiciłam się połączeniem awokado+kokos+sok z cytryny :)
    poza tym ja nie jadam owsianki z mlekiem - zamiast tego jajko:) jest jeszcze gęstsza :)
    smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, dzięki za całą listę inspiracji :) Wszystkie brzmią tak apetycznie, że mam ochote dziś jeść owsiankę na obiad i kolację jeszcze ;)

      Usuń
  10. serio?! ja za owsianką przepadam, to chyba najleopsze śniadanie. ale moja nie wyszła taka super pierwszym razem. była rzadka, lejąca, trochę jak zupa mleczna, tylko zamiast makaronu, płatki. twoja wygląda kremowo i pysznie. i najważniejsze - smakowała ci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co do owsianek, które musisz spróbować, to z cukinią! najpyszniejsza :) no i budyniową oczywiście, ulepkową Elin (ta to już klasyk, to trzeba zjeść!), owsianka z lodówki też jest niczego sobie, ale ja mimo wszystko, nawet latem lubię te ciepłe.

      Usuń
    2. Tak o owsiance Elin juz myślałam że będzie na pewno kolejna do wypróbowania :) Dzięki ;)

      Usuń
  11. Zaskoczyłaś mnie :) Cieszę się, że smakowała, bo jak na pierwszą wygląda rewelacyjnie i będziesz częściej serwowała takie pyszności :) Takie dodatki właśnie lubię.. owoce, coś chrupiącego i idealnie gęsta :)
    Osobiście polecam też kakaową z cukinią i jabłkiem + orzechy- mi bardzo smakuje :) I lodówkową- ugotuj dzień wcześniej, np. budyniową, na noc do lodówki- na ciepły poranek idealna, ma świetną konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda super ! Naprawdę kremowo :) Musisz spróbować z budyniem, jest genialna :>

    OdpowiedzUsuń
  13. FUJ, też jestem z tych co do mleka zrażone i bez kija nie podchodź, gryziemy się :) owsianek naoglądałam się już tyle na tych kulinarnych blogach, ale mam wrażenie, że jadłabym je oczami :P
    Nie śmierdzą mlekiem? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądziłam, dlatego tak długo zwlekałam, bo byłam przekonana że zrobię ją i wyrzucę. Ale jednak da się, myślę że przez jabłko i cynamon w zasadzie mleka jako tako nie czułam. Koktajle piję często tylko na mleku i te jabłkowe także, a taka owsianka to prawie jak taki koktajl na ciepło i jeszcze z płatkami ;) Możesz śmiało próbować jak się nie boisz :D

      Usuń
  14. Jeju, Lola, aż Ci zazdroszczę tego pierwszego razu z owsianką :D Jak Ty tyle czasu tu z nami wytrzymałaś, nie jedząc jej nigdy?:D
    Świetna Ci wyszła :)
    Ja polecam elinowe owsianki - największa kopalnia owsiankowych inspiracji. No i skromnie od siebie ;) z cukinią i kakao; z jabłkiem, cynamonem i kremowym serkiem; z borówkami i masłem orzechowym; spróbuj zbeldnować je na gęsty koktajl albo pudding z lodówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, na pewno w wolnej chwili zrobię napad na Twoje archiwum w poszukiwaniu inspiracji ;)
      No widzisz jakoś wytrzymałam tak długo w waszym owsiankowym towarzystwie i jeszcze dobrze się kamuflowalam ;D

      Usuń
  15. Widać że wyszła świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. w czas się dowiedziałaś o jej smaku -.-' Ż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czas odważyłam się zjeść mleko :P

      Usuń
    2. boś boi dupsko! Wszystko trzeba jeść i kosztować!!! Nawet sliwki suszone i salami można polubić i kanapki lepsze są z masełkiem bardziej posmarowanym i to z 2 stron co nie ??;> :**************

      Usuń
  17. ja najczęściej jem z bananem: kroję go w plasterki i wrzucam jak mleko jest już ciepłe, później płatki chwilę gotuję, odstawiam na kilka minut pod przykryciem i już :) na wierzch można jeszcze dać truskawki czy co tam masz pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooooj tak... Mam słabośc do owsianki <3

    OdpowiedzUsuń
  19. No to teraz się zacznie! Nie będziesz już mogła bez niej żyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten dzień trzeba zapisać w kalendarzu!:D pierwsza owsianka, ale mam nadzieję (i przeczucie!), że nie ostatnia? :)
    Kiedyś też omijałam ją szerokim łukiem, ale ta nienawiść przerodziła się już jakiś czas temu w wieeeeelką miłość ♥
    Improwizacja, ale za to jaka pyszna! Idealnie w Twojej miseczce, idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie jest za późno na pyszne i zdrowe rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem dumna :* a tak na serio...owsianki spróbowałam w pomaturalne wakacje. Iście budyniowa z pokrojonymi truskawkami i startą gorzką czekoladą. Polecam też owsiankę budyniową z jagodami,białą czekoladą i migdalami...z lodówki;) i kasze jaglaną gotowaną na mleku.półpłynna z jagodami/ truskawkami. Ugotowana przełóż do kokilki,posyp kruszonką i podpiecz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za masę inspiracji ;) kurczę chyba listę muszę zrobić, bo tyle wszystkie mi dałyście pomysłów, że zapamiętać nie lada wyzwanie ;D najbardzijej zachciało mi się tej z białą czekoladą, jaogdami i migdałami, połączenie mistrzowskie ;)

      Usuń
  23. jej, byłam pewna, że już jadłaś wcześniej owsiankę! ale w sumie jak teraz się zastanowiłam, to nigdy nie widziałam czegokolwiek zbliżonego do owsianki wśród Twoich śniadaniowych propozycji.
    wybrałaś chyba jedne z najlepszych dodatków na pierwszy raz :)
    a ja pierwszy raz jadłam owsiankę około rok temu, także tez nie jestem weteranką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś ty, dopiero rok temu? Twoje miseczki mówią zupełnie co innego ;)

      Usuń
  24. a ja wyjątkowo nie lubię owsianki...:D co prawda, jadłam, i to nie raz, ale najzwyczajniej w świecie mój organizm tego nie toleruję i czuję się po owsiankowej misce umierająco, hehe ;p

    ale to fajosko, że Tobie zasmakowało - w końcu to micha pełna zdrowia :))

    OdpowiedzUsuń
  25. pierwszy raz *-* wow !! ja bez owsianki nie umiem żyć ;p
    pysznie ją podałaś, uwielbiam takie smaki i dodatki !! cudowna <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też raczej nie jadam owsianek, więc mnie nie zaskoczyłaś ;) Ale przyjemnie jest sobie czasem zaserwować coś zupełnie nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witamy w gronie owsiankomaniaczek :D hahaha jadłam ostatnio z makiem - jak lubisz makowce tudzież Pieguski to polecam - smakuje jak ciasto <3

    Szczególnie lubię te budyniowe - mają cudną konsystencję. Jak lubisz Toffi to użyj takiego budyniu + banan + kokos i biała czekolada <3 mmmm
    I obowiązkowy zestaw : Banan + masło orzechowe :>
    Lubię też posypywać owsianki dobrej jakości kropelkami czekoladowymi (lub płatkami), takimi do ciasta co są :) No i wersja całkowicie czekoladowa - w trakcie gotowania wrzucam 2 kostki gorzkiej czekolady. Kocham <3

    Moje propozycje owsianek znajdziesz tutaj: http://celebrate-your-morning.blogspot.com/search/label/Owsianki i szczerze polecam każdą!


    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Tto w jakiś magiczny sposób miłe zjeść swoją pierwszą owsiankę kiedy sie jest już dorosłym albo prawie dorosłym. No bo w sumie to taki duży powód do szczęścia :D
    Choć faktycznie nie sądziłam ze w śniadaniowej blogsferze są jeszcze takie osoby.
    Owsianka ratuje nastrój szczególnie zimą, kiedy za oknem jest szaro, a na zewnątrz -10 stopni i jeszcze trzeba wyjść z domu.

    Ja chyba najbardziej lubię owsiankę ulepkową z mielonymi fistaszkami i miodem http://poziomkowyelinownik.blogspot.com/2013/04/ulepek-owsiany-z-mielonymi-fistaszkami.html
    ,
    sezamową/chałwową http://poziomkowyelinownik.blogspot.com/2013/03/czy-gestosc-owsianki-moze-zalezec-od.html
    albo bananową z daktylami i gorzką czekoladą http://poziomkowyelinownik.blogspot.com/p/blog-page_1.html :)
    Ale to takie raczej "zimowe" owsianki więc nie wiem czy przy tej pogodzie będą odpowiednie.


    OdpowiedzUsuń
  29. A ja robię na wodzie owsiankę :) dolewam tylko odrobinę mleka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Haha też mnie zastanawia gdzie Ty się uchowałaś ?! I jak Cię to mogło nie kusić wcześniej :D Ja to mimo że jem ją codziennie (prawie) i niby powinna mi się już znudzić, to kiedy tylko spojrzę na jakiś owsiankowy blog- nie mogę doczekać się rana :D

    OdpowiedzUsuń