sobota, 6 lipca 2013

Cytrynówka


Jajecznica na śniadanie w porze obiadowej?
To efekt uboczny wczorajszego oblewania.
A okazja była! I to niemała, więc opić ją trzeba było porządnie.
Taką cytrynówką to sama przyjemność.
I samo zdrowie! Witamina C i te sprawy.
Lała się więc litrami
I nie powiem, dawno mnie tak nie sponiewierało.
Ale czasami reset jest wskazany.
Tylko szkoda że następnego dnia trzeba umierać.. ;)







Składniki:
  • 14 cytryn
  • 1 litr spirytusu
  • 2 szklanki cukru
  • 0,5 litra wody mineralnej niegazowana

Cytryny dokładnie umyć, można sparzyć wrzątkiem. Podzielić je na ćwiartki i zalać spirytusem. Zostawić na 24 godziny.
W wodzie mineralnej rozpuścić cukier ( trzeba podgrzać wodę).
Wycisnąć sok z cytryn, przecedzić i połączyć z wodą z cukrem.
Z przepisu wychodzi około 2-2,5 litra cytrynówki.




Miłego dnia! Ja idę dochodzić do siebie dalej.
Może do wieczora się znajdę ;)



17 komentarzy:

  1. Chyba się domyślam, co to za okazja! :) I jeśli mam rację - to moje gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehehe w takich chwilach pomaga duuuzo tłuszczu i soli :) Powodzenia w dogorywaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że była nie lada okazja i nie lada opijanie!:) Czasami trzeba się zrestesować, masz absolutną rację. A jeśli masz ochotę na parę pytań w ramach LiebsterBlog, to pod wczorajszą notką jesteś nominowana przeze mnie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trzeba, czasem nie ma innej opcji! ;D potem się trochę pocierpi i można znowu pić :P
      Odpowiem na pytania,jasne ;) dzięki!

      Usuń
  4. *podsuwa butelkę wody,maślaneczkę...*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *ostatnimi siłami wyciąga rękę...* ;)

      Usuń
  5. ooo wiem co czujesz...dokładnie to samo przeżywałam ostatnio i też po ctrynówce xD ale dla takich chwil warto <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Huehuehueh, moja słabość <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to dosłownie, bo to po niej ostatnimi czasy miałam mega kaca... :D

      Usuń
  7. Huehue widzę było ostro i było smacznie ^^ Mam nadzieję, że już lepiej się czujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak jest powód to trzeba opić :) nawet kosztem następnego poranka:)
    (na ten przykład po obronie magisterki uznałam ambitnie, że będę utrzymywała stały poziom alkoholu we krwi... po trzech dnia skapitulowałam, ale było warto podjąć wyzwanie:))
    wracaj do formy szybciutko:) zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, mój powód do opijania przedwczoraj był podobny, choć to jeszcze nie moja obrona ;) Myślę jednak, że jak uda mi się skończyć studia kiedyś to podejmę podobne wyzwanie jak ty ;D

      Usuń
  9. moja mama też robi-wyśmienita <3 a najbardziej lubię ją w drinku z sokiem z pomarańczy <3 cudooo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiesz że jeszcze nie próbowałam jej w drinku! Ale narobiłaś mi ochoty, choć póki co na słowo cytrynówka nie cieknie mi ślinka, to z pewnością wkrótce spróbuję jej w takiej postaci ;D

      Usuń
  10. Wczoraj chyba wszyscy coś oblewali :P

    OdpowiedzUsuń
  11. A od kiedy spirytus rozrabia się wodą mineralną , a nie destylowaną ?

    OdpowiedzUsuń