czwartek, 4 lipca 2013

Gazpacho czyli hiszpański chłodnik


Co robić, gdy w tak upalny dzień, jedzienie to ostatnia rzecz na którą przychodzi ochota?
Nie jeść?
To nie wchodzi w grę!
Sił potrzeba na bieganie, rower, spacery i uciekanie przed komarami ;)
Mam lepszy sposób, by w czasie upałów brzuch nie był pusty, a  samo myślenie o obiedzie nie sprawiało że odczuwalna temperatura osiąga granice wytrzymałości.
Gazpacho jest dziś moim numerem jeden!
A wylizując talerz z resztek przepysznego dania, nabrałam ochoty, by obejrzeć jakiś film Almodovara, bo ten pomidorowy chłodnik, zawsze kojarzyć mi się będzie z jego Kobietami na skraju załamania nerwowego ;)













Uwielbiam gdy zaczyna się sezona na soczyste, pełne smaku ( i słońca ;) pomidory.
Bronią się same, więc wielu dodatków już nie potrzebują- wystarczy świeże pieczywo, dobra oliwa z oliwek i tłuste paluchy od maczania w niej chleba ;)
A kiedy w lodówce mam suszone pomidory, to lądują one niemal w każdym posiłku, więc tu nie mogło być inaczej :)



Składniki ( na jedną porcję ):
  • 3 świeże pomidory
  • pół czerwonej papryki
  • 5 suszonych pomidorów
  • mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • kromka chleba ( u mnie pełnoziarnisty)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • bazylia, oregano
Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Kromkę chleba namoczyć w wodzie.
Cebulę, papryke, pomidory, czosnek i suszone pomidory pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić do blendera (albo miksera). Następnie zmiksować na gładką masę ( mi to zajęło jakieś 5 minut ). Potem dodać namoczony chleb, oliwę i przyprawy i jeszcze raz zmiksować.
Odstawić do lodówki na conajmniej godzinę.
Podawać dobrze schłodzone, koniecznie ze świezym pieczywem i oliwą! ;)








Miłego popołudnia!



18 komentarzy:

  1. Bardzo długo nie czułam różnicy w pomidorach zimowych i sezonowych, naszych i nie-naszych. W tym roku czuję wszystkimi zmysłami i szalenie mi się to podoba! Chociaż chłodników nie lubię, żadnych, no way. Nie straszna mi temperatura, mogę jeść gorące rzeczy, dania, obiady, apetyt mam bez zmian. Dwa lata temu siedząc w godzinach 14-16 na lubelskiej nazej starówce w słońcu zamówiłam... grzane piwo:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niee grzan piwo w taki upał to samobójstwo! ;D

      Usuń
    2. Wszyscy się na mnie dziwnie gapili:p

      Usuń
    3. Z całą sympatią do Twojej osóbki- nie dziwię im się nic a nic ;D

      Usuń
  2. Wiesz, że nigdy nie jadłam gazpacho? Jakoś tak nigdy nie mogłam się przekonać do zup na zimno ... ALE! Ten Twój dzisiejszy chłodnik wygląda naprawdę obłędnie! Apetycznie! I aż mam na niego ochotę :-) A jako wielka fanka pomidorów - odważę się i go zrobię! :-) W końcu smaki się zmieniają :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jeszcze nie jadłam! Zrób nam! :D Ja nie wiem co się dzieje, ale ostatnio pomimo upałów cały czas bym coś jadła :D

      Usuń
    2. nie martw się mam to samo:> ale tłumaczę sobie to tym że tak działa na mnie świeże powietrze na wsi xD

      Usuń
    3. Widocznie na mojej wsi powietrze nie jest wystarczająco świeże ;D

      Usuń
  3. hm, aż zazdroszczę trochę, że w tak ciepłe dni nie chce Ci się jeść:D bo ja pałaszuje chyba jeszcze więcej niż zimą xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, lody i mrożone kawy idą u mnie w ilościach hurtowych, o domowych sorbetach malinowych i truskawkowych nie wspomnę.

      hej, nie lubię chłodników, ale twój wygląda niezwykle kremowo i tak kusząco!

      Usuń
    2. Hej, hej ale lody, kawa i sorbety to nie jedzenie! ;D na tego typu przekąski też mam ochotę cały czas ;)

      Usuń
  4. Nigdy nie robiłam gazpacho, a zawsze chciałam spróbować... Chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czekaj, tylko korzystaj z upałów i zrób go jak najprędzej ;)

      Usuń
  5. cudowny, uwielbiam gazpacho :)
    Kobiety na skraju załamania nerwowego... pamiętam jaką miałam minę jak dostałam ten film w prezencie od najlepszej przyjaciółki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha świetny pomysł na prezent ;D mogę sobie to wyobrazić ;)

      Usuń
  6. nie jadłam nigdy, ciekawi mnie to :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chłodnik - marzenie! ; )
    Bardzo pyszny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  8. wyglada troche jak sos pomidorowy , ale chcialabym kiedys sprobowac

    OdpowiedzUsuń