sobota, 26 października 2013

Bardzo aromatyczny krem z pieczonej dyni


Czy jesienną porą, mogłoby zabraknąć tego pysznego, pomarańczowego warzywa ?
Jasne, że nie !
Dziś mój dzień jest dyniowy.
Pumpikn spice latte jest jedyna w swoim rodzaju.
A mój domowy krem z dyni nie ma sobie równych.
Wiecie ?
Chyba pokochałam w końcu jesień !







Składniki ( na około 6 porcji ):
  •  1 kg miąższu dyni
  • 750 ml bulionu warzywnego
  • 2 małe marchewki
  • 1 średnia cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka masła
  • malutki kawałek papryczki chilli ( wielkości ok 3 cm )
  • łyżeczka kolendry mielonej
  • pół łyżeczki curry
  • oliwa z oliwek
  • do dekoracji jogurt naturalny i pestki dynii
  • sól, pieprz
Dynię obrać, pokroić na małe kawałki, delikatnie posolić i popieprzyć oraz skropić oliwą. Następnie poukładać ją na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec 25 minut w 200 °C.
W garnku podsmażyć na maśle posiekaną drbno cebulę oraz przeciśnięty przez praskę lub również posiekany czosnek. Następnie dodać papryczkę chilli oraz przyprawy tzn. kolendrę, curry i zalać warzywnym bulionem. Gdy wywar zacznie wrzeć dodać upieczoną dynię oraz pokrojoną w plasterki marchewkę ( ja wykorzystałam marchewkę która się gotowała w bulionie i dzięki temu nie musiałam długo czekać aż surowa marchewka będzie już miękka ). Następnie na małym ogniu gotować około 20 minut ( aż marchewka zrobi się w miarę miękka ), a po tym czasie zmiksować całość na gładki krem. Na sam koniec doprawić zupę solą i pieprzem.
Na suchej patelni uprażyć pestki dyni.
Podawać zupę z kleksem jogurtu i uprażonymi pestkami dyni.







Miłego wieczoru !
Chyba dziś czuję w powietrzu wino... ;)



13 komentarzy:

  1. przepysznie sie prezentuje :) bardzo ładne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. wino, powiadasz? ;) a czerwone czy białe?
    ale masz wielkiego miśka! ;)
    dyniowych dni wiele ostatnio i u mnie - uroki jesieni. Pyszne uroki jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wino będzie śliwkowe ! ;) a mojego wielkiego misia uwielbiam, za to że świetnie zastępuje poduszkę ;)

      Usuń
  3. Jak to w końcu? To znaczy, że jeszcze jej nie kochasz?!:))

    Dla mnie jesień bez dyni jest absolutnie dopuszczalna, jestem odporna na dyniowe smakołyki, chociaż kto wie, jak długo jeszcze będę się jej opierać...
    Wino?
    Wypij moje zdrowie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chodzi o to, że kiedyś jej nie lubiłam, ale w tym roku coś się we mnie zmieniło i dobrze mi w tej jesieni ;)

      Usuń
  4. dyniowe smaki to zdecydowanie moje smaki! dyniowa latte była o-b-ł-ę-d-n-a! koniecznie musimy to powtórzyć :) tym razem może w domu? :) w końcu domowa będzie na pewno jeszcze jeszcze lepsza!
    a tego pysznego kremu zostaw mi troszkę, wpadnę na porcję z przyjemnością :D

    OdpowiedzUsuń
  5. nieee, dyni nie może zabraknąć ! tym samym muszę zapisać sobie ten przepis na krem, bo uwielbiam pieczoną dynię i kremowe zupy, a to na pewno będzie idealne zestawienie :)
    pumpkin spice latte od jakiegoś czasu już mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja ulubiona zaupa-krem ostatnimi czasy :) A pumpkin spice latte jest naprawdę cudowna w smaku. Tyle, że teraz po spróbowaniu jej mam ochotę odtworzyć ją sama, w domu. Co, nie będę jedyna? :)
    Słodki misiak!

    OdpowiedzUsuń
  7. krem z dyni to dla mnie kwintesencja jesieni :) bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się tu ;)
    Poklikasz w banner na moim blogu ? <3
    agrestaco6.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. wczoraj jadłam kremik z dyni - uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń