sobota, 2 listopada 2013

Co to był za październik


Po pierwsze, czmychnął z prędkością światła.
A po drugie, był całkiem znośny.




Zaczęło się od montowania szkolnej wyprawki.


Potem faza przygotowawcza, bardzo szybko przekształciła się w fazę mobilizacji.


A w chwilach zwątpienia, tylko babcina szarlotka dawała radę.


Albo kawa. Kawa zawsze jest spoko.


Ale wiadomo- nie samą nauką żyje człowiek. Więc od czasu...


... do czasu.


Albo trochę częściej.


No bo to śliwkowe wino aż się prosiło o degustację.


Tak samo jak jesienny, dyniowy krem własnej produkcji.


Albo słodkie figi


Studencka też okazała się być dobrym pomysłem ( zwłaszcza w trakcie wertowania książek ).


A na jesienne spacery zawsze znalazłam trochę czasu.


I ogarnęła mnie nieprzemożna ochota na kupowanie ciepłych sweterków.


Albo na odświezanie ukochanych filmów.


I okazało się, że takie cuda na niebie, można podziwiać także ze swojego balkonu.


Na dziś to wszystko.
A w listopadzie, życzyłabym sobie, by było mnie tu więcej.
Miłego wieczoru!


19 komentarzy:

  1. Cornelius! Jak ja lubię to piwo, no! :D
    Smaczny ten Twój listopad był, słoneczny, ciepły dzięki kawie i swetrom, pełen spotkań, tych miłych z przyjaciółmi i tych mniej miłych z książkami, z ładnymi widokami i spacerami - dobry miesiąc! :) Listopad? Niech będzie Cię tutaj z nami więcej, jestem za :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie piwo. To gazowany napój owocowy o aromacie chmielowym/z dodatkiem 0,001%chmielu :D

      Usuń
    2. Tak czy inaczej, to mój ukochany, piwopodobny napój :D

      Usuń
  2. Podoba mi się, podoba Twój październik!
    Lekko zakrapiany, z nutą tego, co jesienią najlepsze. Dawką zakupów i relaksu... to nie wymaga komentarza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś Mistrzynią podsumowań, komiksów, zdjęć-historii!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale jestem pewna że do mistrzyni mi daleko ;)

      Usuń
  4. Pięknie :o)

    Kornelia

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja życzę sobie (nam) żebyśmy się w końcu znowu zobaczyły! i to będzie w listopadzie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak ! Dołączam Nasze spotkanie do swojej listy listopadowych życzeń :)

      Usuń
  6. uwielbiam Twoje podsumowania miesiąca, są niesamowite i takie "żywe" <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Lola! Uwielbiam Twoje podsumowania miesięczne. Można z nich wyczuć klimat jaki Ci towarzyszył w danym miesiącu. I tak-prosimy by było Cie tutaj wiecej.

    PS. Alkoholowe podpisy do zdjęć mnie rozczuliły!

    OdpowiedzUsuń
  8. czemu mnie tu tak dawno nie było!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czemu? Zapraszam zatem częściej ;)

      Usuń
  9. po pierwsze uwielbiam Twoje podsumowania.
    po drugie Cornelius - kiedy ja piłam to piwo?!
    po trzecie - to wino śliwkowe jest genialne! szkoda tylko, że z nim przesadziłam :D
    i pod koniec już...wpadaj tu częściej bo tęsknimy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to prawda, że to wino jest mistrzowskie ;) Pierwszy raz spróbowałam go podczas mojej pierwszej przygody z sushi i się zakochałam w tym smaku :)
      Będę częściej, obiecuję! ;)

      Usuń
  10. bardzo lubię twoje migawki miesiąca :*
    ciekawie i tematycznie. twój październik był bardzo przyjemny z tego co widzę :)
    babcina szarlotka *-*

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowne podsumowanie :) jak tak patrzę to mamy całkiem sporo wspólnego i nie mówię tylko o zamiłowaniu do napojów procentowych :) haha, mam nawet taką samą miseczkę, a sklep medicine uwielbiam :):):)

    OdpowiedzUsuń
  12. cholernie podoba mi się Twoj pazdziernik! :)

    OdpowiedzUsuń