poniedziałek, 30 grudnia 2013

Pstryk pstryk migawki


Nie łapię doła w ostatnie dni roku.
Nie staję się bardziej refleksyjna i melancholijna.
Może to przyjdzie z wiekiem.
31 grudnia nie różni się dla mnie niczym od wszystkich innych dat.
I pewnie gdybym o północy nie otwierała szampana w ten dzień, nawet nie zorientowałabym się, że nastał juz kolejny rok.
Nieistotne. Życzę wszystkim 365 wspaniałych dni w 2014 roku i oczywiście zabawy do białego rana jutro !
A teraz zostawaim Was z moim ukochanym grudniem w kilku(dziesięciu) ujęciach ;)







Grudnia, jako sezonu mandarynkowego, nie mogłam przywitać w inny sposób.


A mama zadbała o to żebym mogła słodko liczyć dni do świąt.


Były urodzinowe kwaity.


I jeszcze więcej kwaitów.


Czasem było słodko nie tylko w kuchni.


No dobra, w kuchni bywało tak częściej.


Zima odwiedziła Nas na chwilkę, a ja miałam nadzieję że zostanie do Świąt.


Nie zważając jednak na obecność śniegu czy jego brak, z szafy wygrzebałam swoje zimowe rajstopy.


No i zaopatrzyłam się w najlepszą pod słońcem czekoladkę !


Wieczory i noce mijały podobnie jak w ciągu wszystkich innych miesięcy w roku.


A na uczelni było mi łatwiej wytrwać dzięki dobremu wyposażeniu.


Im bliżej było TYCH dni, tym robiłam się coraz bardziej niecierpliwa i wierciłam mamie dziurę w brzuchu by zacząć przygotowania.


A gdy ujrzałam na krakowskim Rynku pierwsze oznaki nadchodzących Świąt, czas zaczął przyspieszać.


Ale na kawę zawsze miałam chwilkę.


I na beztroskie spotkania.


Potem w końcu nadszedł upragniony czas...


Wigilia.


Prezenty.


I okruszki babcinego makowca w łóżku.


Miałam w końcu trochę czasu na ulubione filmy.


I najlepsze nocne seanse (swoją drogą wszystkim miłośnikom Willego Wonki polecam wersję filmu z 1971 roku ! )


Do zobaczenia w przyszłym roku ! ;)




19 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje migawki! Uwielbiam grudzień i trochę szkoda że tak szybko minął ... Ale inne miesiące też mają swój urok! :-))

    Szczęśliwych dni w 2014 :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. ahh.. zawsze jak oglądam Twoje migawki to wiem, że a)nie masz nudnego życia b)spędzasz czas ja najlepiej c)jesz smacznie i pysznie d)pijesz dooobre rzeczy :D

    Haha, Wesołego Nowego!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie będę oryginalna, bo tak jak i dziewczyny, twoje migawki uwielbiam i to bardzoooo! <3
    lubię kiedy wprowadzasz mnie w ten klimat miesiąca, pokazujesz skrawek swojego życia i to w tak fantastyczny sposób :)
    Wszystkiego dobrego na Nowy Rok :* oby był jeszcze lepszy niż ten! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten balsam o smaku muffinek orzechowych jest boski :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja siostra mała ten sam kalendarz adwentowy ;)
    Kokosankowa ritterka czeka na otwarcie :3

    OdpowiedzUsuń
  6. kochana, nie wiedziałam, że jesteś fanką Audrey, u mnie nad łóżkiem wisi jej wielki plakat :) osoba piękna z zewnątrz i wewnątrz :)
    za podzielenie się ze mną najlepszą czekoladą jeszcze raz dziękuję:* i potwierdzam - pyszna ;)
    to grzane piwo z pomarańczą? ja wczoraj próbowałam grzane wino z pomarańczą i muszę przyznać, że przypadło mi do gustu.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielki plakat Audrey na ścianie to moje małe marzenie :) póki co kalendarz z jej zdjęciami daje radę ;)
      I nie ma za co ;*
      Grzane piwo było z pomarańczą, jabłkiem i goździkami ;)

      Usuń
  7. Kocham te Twoje migawkowe podsumowania! :) Też bym chciała takie zrobić, ale nigdy nie mam czasu, a poza tym za mało zdjęć pstrykam...

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaha zdjęcie jak A ogląda moje paznokcie :D <3 a termiczny superrrrr :* Ż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest supcio no ! I dobrze trzyma temperaturę ;)

      Usuń
  9. zawsze czekam na koniec miesiąca i na Twoje podsumowanie <3 szampańskiej zabawyyyy ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć witam w przyszłym roku!:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nowy rok i zero wpisów. Ja się pytam, co to ma do chuja pana znaczyć, hę?!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ej wrzuc ze cos nowego bo naprawde zal.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać, że święta były dla Ciebie czasem na zwolnienie i na przyjemności. Tak powinno być :) Dla mnie Sylwester nie jest jakoś super przełomowy, ale jest okazją, żeby poukładać sobie pewne rzeczy :) A kokosankowa czekolada musiała być boska!

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne zdjęcia!:) Mandarynki<3

    Zapraszam do siebie na nowego posta i rozdanie;)
    http://glammadz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń