piątek, 31 stycznia 2014

Drożdżowe ciasto z kakao


Otwieram oczy i jestem nieco zdezorientowana.
To sen?
Nie, wcale.
Naprawdę nie musisz nic robić.
Nie potrzebujesz już różowego zakreślacza i tony notatek.
Farciara z Ciebie!
No nie zaprzeczę.
Plany się zmieniły i zaczynam ferie tydzień wcześniej.
Chwilo trwaj !




środa, 29 stycznia 2014

Marchwekowy krem z imbirem i pomarańczą


Zmarzluch pierwsza klasa ze mnie.
Nie do życia zimą zostałam stworzona.
Rozgrzewam się więc ostatnio na każdym kroku.
Kocyk, kakao, uśmiech.
Marchewkowy krem.
Bywa nawet znośnie.



poniedziałek, 27 stycznia 2014

Domowa zimowa granola


O północy kuchnia pachnie orzechami i cynamonem.
Sypiam w Twoim swetrze.
Prysznic biorę przed świtem.
I kubek kawy jest zawsze pełny.
Szalony czas.



sobota, 25 stycznia 2014

Domowe mleko truskawkowe


Pomysły czasem pojawiają się nie wiadomo skąd.
Od tak nad głową zapala się mała żarówka.
I już wiesz.
I myślisz o tym cały czas.
No nie ma mowy, po prostu musisz swój koncept wprowadzić w życie, od zaraz..
Tak było u mnie z tym truskawkowym specjałem.
Uwielbiam smakowe mleka, ale te sklepowe zaczęły mi ostatnio przeszkadzać.
Bo jakieś takie sztuczne, przesłodzone i po prostu niesmaczne.
Więc gdy zapukała do głowy myśl by zrobić domowe mleko w ten sposób, od razu pobiegłam do sklepu po truskawki.
I wiecie?
To był strzał w 10.
Czuję że gdy nareszcie (halo jest styczeń! ) przyjdzie lato, zorganizuję sobie w domu małą fabrykę truskawkowego mleka ;)




piątek, 24 stycznia 2014

Marchewkowe muffinki z pysznym kremem


Bo zima  kilka dni temu dotarła wreszcie i do Krakowa.
Nie narzekam, tylko cieszę się cudownym białym krajobrazem za oknem.
No dobra, staram się dostrzegać zalety obecnego stanu rzeczy.
Z przyjemnością piję kolejny kubek gorącego kakao, wygrzewam się pod kocem, wciągam na nogi grube, kolorowe skarpetki.
Czego nie lubię?
Oj, do szału doprowadza mnie cały proces wychodzenia z domu.
Ciepła kurtka, szalik, czapka, jedne rękawiczki, a potem drugie.
Kiedyś biegałam nawet w zimie, w krótkiej kurteczce i z rozwianymi włosami.
O czapce mowy nie było !
Jednak z wiekiem coś się zmieniło i teraz doceniam jak nigdy, wszystkie niezbędne w zimowym okresie części garderoby.
A teraz sobie przypomniałam.
Wiecie za co jeszcze kocham zimę?
Uwielbiam to, że ta pora roku, wręcz jest stworzona do przesiadywania godzinami w kuchni i do pieczenia domowych pyszności.
I do ich pałaszowania !
Pozwalam sobie więc na kolejną muffinkę.
Z taką słodką bronią, mogę stawiać czoła zimie.
Każdego dnia ;)






czwartek, 23 stycznia 2014

Na urodziny


1 rok.
152 posty.
2878 komentarzy.
102673 wyświetleń.
Uśmiechów?
Milion :)



poniedziałek, 20 stycznia 2014

Lekki jak piórko tort truskawkowy


Jestem trochę krąbrna.
Na przekór siostrze, szykuję dla niej różowy tort.
I robię jeszcze na złość zimie, aromatyzując całą kuchnię cudownym zapachem truskawek.
Oby mi tego uporu nie zabrakło w czasie pukającej do drzwi i okien sesji.
Czas się kurczy.
Hop, hop budzimy się.


piątek, 17 stycznia 2014

Owsianka na powrót, na zdrowie


Wciąż tu jestem.
Choć bywam.
Pędzę, walczę, znów spieszę, radzę sobie, nie radzę.
Ale dziś mówię stop.
Na moment, na chwilę.