środa, 29 stycznia 2014

Marchwekowy krem z imbirem i pomarańczą


Zmarzluch pierwsza klasa ze mnie.
Nie do życia zimą zostałam stworzona.
Rozgrzewam się więc ostatnio na każdym kroku.
Kocyk, kakao, uśmiech.
Marchewkowy krem.
Bywa nawet znośnie.








Przepyszny!
Podpatrzony u Okrasy i zrobiony trochę po swojemu. Polecam ;)


Składniki ( na 4 porcje ):
  • 1 kg marchwi
  • 1 pomarańcza
  • około 2 l bulionu ( u mnie na samych warzywach )
  • około 5 cm imbiru świeżego
  • 1 cebula
  • 2 łyżki masła
  • 4-5 łyżek oliwy z oliwek
  • 100 g jogurtu greckiego
  • pieprz, sól
Marchewkę obrać i pokroić na plasterki.
Cebulę pokroić w kostkę, i podsmażyć na rozgrzanej oliwie przez chwilę z dodatkiem soli, a następnie dodać masło. Gdy cebula się zeszkli dodać marchewkę i starty imbir. 
Zetrzeć trochę skórki pomarańczowej na tarce o najmniejszych oczkach, wycisnąć sok z całej pomarańczy i dodać do pozostałych składników. Następnie wlać bulion ( ja dodałam trochę mniej niż 2 l, bo lubię jak krem jest bardzo gęsty ). Gotować całość około 20-25 minut. 
Po tym czasie zmiksować zupę w blenderze i znowu postawić na ogniu żeby się chwilę podgotowała.
Na końcu dodać do kremu jogurt grecki, wymieszać i doprawić dobrze solą i pieprzem.
Podawać z kleksem jogurtu, z grzankami lub świeżym pieczywem ;)







Miłego!


12 komentarzy:

  1. To witam w klubie zmarzluchów ! ;)
    Takie kremy to wybawienie zimą .

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ogromną ochotę na taką rozgrzewającą zupę :)
    czytasz mi w myślach, bo od wczorajszego wieczora chodzi mi podobna po głowie :)
    bardzo apetycznie ją podałaś!

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam ten przepis! Albo mi się wydaje znajomy... W każdym razie krem marchewkowy znam, a jakże!:)

    Nawet w środku upalnego lata taka zupa szalenie mi smakuje^

    OdpowiedzUsuń
  4. Imbir w zupie jest dla mnie czymś genialnym - rozgrzewa i dodaje aromatu. Nie chce się wstawać od stołu znad miseczki pełnej gorącego, pysznego kremu. :) Takiego jak Twój.

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię taki krem:) osobiście dodaję jeszcze do tego kurczaka i mam pełnowartościowy posiłek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Robiłam ją. Smaczna, rozgrzewająca i nietuzinkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tą zupkę na liście do zrobienia. Brzmi i wygląda przepysznie :D Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmm wygląda sympatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zrobiona hm... trzy dni temu? idealna na rozgrzanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zupa bardzo, bardzo w moim stylu :)

    Pozdrowienia ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziś od rana chodzi za mną taka zupa :) Smakowicie się prezentuje :) !

    OdpowiedzUsuń