sobota, 1 lutego 2014

Migawki. Bo bywam nudna


I jak się do czegoś przyzwyczaję to nie ma na mnie rady.
Uzależniłam się od tych comiesięcznych migawek.
Więc styczeń... ktoś chętny? ;)






Rok 2013 został hucznie pożegnany.


A ja byłam w iście diabelskim nastroju.


Ale zanim sylwestrowa zabawa zaczęła się na dobre, galaretka z procentami zdążyła mi zawrócić w głowie.


Jeszcze trochę, jeszcze chwilę...


I lampiony na cześć 2014 roku poszły w górę !


Rozwijanie swoich zdolności manualnych to był dobry pomysł na wieczór.


I przy okazji mózg też się trochę pogimnastykował.


Pudełko domowych ciasteczek poprawiało humor najlepiej.


A nad takim połączeniem nie grymasiłam ;)


Czasem parę spojrzeń w lustro pomagało dobrze nastroić się na cały dzień.


A zasłodzenie się do bólu zębów też miało swoje dobre strony.


No dobra, śniadanie też czasem trzeba było zjeść.


Po to żeby mieć siłę do biegania za kotami.


Albo gubienia się w lesie.


Wieczorne przejażdżki były jak zwykle bardzo odprężające.


No i zawsze przecież można zatrzymać się na piwko ( ja dobrze że nie bywam zwykle kierowcą ;)


No, no właśnie o tym mówię ;)


Udała się także wieczorna przechadzka po świątecznym targu.




Były oscypki...


Pyszne węgierskie kołacze w cynamonowym cukrze.


No i grzańca nie mogło zabraknąć!



A potem poszło z górki, bo zaczęła się...


Przedsesyjna gorączka!


A nawet nie tylko przedsesyjna, bo takiej prawdziwej też nie zabrakło.


W każdym razie wspomagałam mózg orzechami...


i KAWĄ!



No dobra, były też milsze chwile.



W międzyczasie przyszła w końcu zima.


I zmusiła do noszenia ciepłych ( i prześlicznych! ) sweterków.


A sesja się skończyła...zanim się zaczęła.
To był dobry miesiąc ;)



21 komentarzy:

  1. uwielbiam te Twoje co miesięczne migawki. i też jestem od nich uzależniona. i zamiast się do egzaminu uczyć to sobie tak te zdjęcia oglądam i oglądam :-)) ...

    iii ubóstwiam duet soku bananowego i wiśniówki, ubóstwiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. NUDNA? Chyba żartujesz! Uwielbiam Twoje fotorelacje, coraz bardziej. Wydaje mi się niezwykłe, jak w kilkunastu zdjęciach można nadać miesiącowi, który normalnie wtopiłby się w tło i stał nijakim "minionym miesiącem", klimatu i duszy. Myślę, że za kilka lat, a może nawet miesięcy, będzie wracać się do takich relacji z wielkim sentymentem. :)
    http://2.bp.blogspot.com/-ge2_MleF_2k/UurKAsf99XI/AAAAAAAAEs8/hQ_eKrtH7nk/s1600/IMG_6924.JPG a cóż to za cudo? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to bombardino, czyli taki włoski drink z adwokatem, espresso i bitą śmietaną :) Genialny jest!

      Usuń
    2. nie wiem, gdzie go piłaś, ale zaaaaaaabierz mnie tam! :D

      Usuń
    3. Nie ma sprawy, możemy się tam wybrać! :D

      Usuń
    4. O maaaatko <3 Muszę go kiedyś wypić, MUSZĘ!

      Usuń
  3. Galaretka z procentami to jest to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to jest to! ;P tylko że ja myślałam że to takie nic, jak deser a tu się okazało że jednak zwalił mnie z nóg ;D

      Usuń
  4. nigdy nie jesteś nudna z twoimi migawkami i zawsze niecierpliwie na nie czekam :) UWIELBIAM je :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutnie mnie to nie nudzi! Jak dla mnie to mogłabyś każdy tydzień tak podsumowywać. :)
    Jak patrzę na te Twoje migawki, to zawsze sobie postanawiam, że będę więcej zdjęć pstrykać i też takie sobie zrobię. A potem przychodzi koniec miesiąca i nie ma co wrzucać (nie ma czego podsumowywać)...

    OdpowiedzUsuń
  6. wisniówka i sok bananowy- pychota :D
    jaki fantastyczny miesiąc za Tobą! i wspaniale uwieczniony. Patrzę i zazdroszczę takich chwil, wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tych kołaczy z cynamonowym cukrem Ci zazdroszcze aaaa <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje miesięczne relacje fotograficzne są Twoim OBOWIĄZKIEM!!!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam Twoje migawki i sposób w jaki opisujesz wszystko :) czyta się to przyjemnie :)
    jest i moja ulubiona czekolada! razem z pistacjową i pralinowo-miętową walczą o podium :D

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwsze zdjęcie - piękne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie migawki! Twoje są świetne :)
    Domowe ciacha kuszą, chyba 'pieguski'? :) A kołacza miałam okazję zjeść raz i jest przepyszny!

    OdpowiedzUsuń
  12. nudzi? ja na to czekam przez każdy miesiąc <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Dopiero dzisiaj natrafiłam na Twój blog! :)
    Jest megaaa! :)
    Migawki- świetna sprawa :)
    zapraszam do mnie :)
    http://waniliaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo podoba mi się twoja wersja nudy :):):)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne są! Szczęśliwe, radosne, spokojne, szczere, rodzinne, smaczne :)

    OdpowiedzUsuń