sobota, 1 marca 2014

Luty okiem aparatu


Najkrótszy miesiąc w roku.
A pełny chwil był różnych.





Zaczęło się od zmiany wystroju na ścianie.


Były dni gdy nie ruszałam się z domu bez pełnego, zimowego wyposażenia.


A każdy ranek zaczynałam tak samo.


Były odwiedziny w stolicy.


Kolejny raz dawałam ciała grając w bilarda.


I relaksowałam się przy wspólnym przygotowywaniu waniliowych muffinek.


Czasem robiłam sobie małe przyjemności.


A potem dostawałam małe, wielkie prezenty.


Wieczorami mieszałam najlepszą na świecie, domowa granolę.


Żeby zajadać potem śniadania przyrządzane z szybkością światła.


Uciekałam też sobie w ulubione miejsca na mapie.



Było też mi źle.


Więc różnych sposobów próbowałam by się uśmiechnąć.


Łapałam pierwsze promienie wiosennego słońca.


I dużo czasu spędzałam o poranku w łóżku.


Wciąż rozwijałam swój kawowy nałóg i wciągałam w niego innych.


I szukałam miłych aspektów w każdej, najmniejszej rzeczy.


Miłego weekendu!


22 komentarze:

  1. Uwielbiam szukać radości w tych najprostszych i z pozoru najzwyklejszych chwilach :-))...

    OdpowiedzUsuń
  2. założyłabym album z Twoimi migawkami - to świetne wspomnienia z życia, które tak bardzo lubię przeglądać :)
    kawa, kawa, kawa - codziennie, i te smaki - można zwariować :D
    jakoś tak... do Zakopanego bym się wybrałam, w słoneczną pogodę, nacieszyć się chwilą, widokami. przyjemnie by było :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba nie znam większej kawoszki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pod względem uwielbienia do kawy byśmy się dogadały ;) i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jej jak to zleciało...dopiero zachwycałam się Twoim styczniowym podsumowaniem...a tu już zachwycam się lutowym <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie robienie tych comiesięcznych migawek uświadamia mi jak strasznie szybko ucieka czas..

      Usuń
  6. Pochwalam, pochwalam. Bez przypominania Panienka zamieściła relację z lutego, pochwalam! :))
    Jak zwykle świetnie się to przeglądało... częściej, częściej! A nie... w sumie miesiąc ma te swoje 30 dni, trzeba poczekać do kwietnia...

    OdpowiedzUsuń
  7. cudny luty :) marzec będzie fajniejszy - wiosna idzie :) udanego weekendu Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne, piękne. A wiesz, co najlepsze? Uśmiech! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja i Ala gdzie sie zgubilysmy w tej migawie? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgubiłyście się nigdzie;) to że o Zakopcu wspomniałam, to się łączy z Wami;*

      Usuń
  10. Szkoda,że nie możesz mnie wciągnąć w kawowy nałóg. Toż to sama przyjemność być wciągniętą przez Ciebie w kawuniowy nałóg. Ale z chęcią bym go porozwijała z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jakbyśmy się spotkały to dopiero byłoby kawowe szaleństwo;* ;)

      Usuń
  11. Super podsumowanie :) Raz lepiej, raz gorzej- takie życie.

    OdpowiedzUsuń
  12. aż się buzia uśmiecha :) ! świetne te twoje migawki ! :* czekam na marcowe !

    OdpowiedzUsuń
  13. Klimatycznie :) calkiem fajny byl ten luty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kawa, kawa, Zakopane <3
    migawki wspaniałe i magiczne, jak zawsze :))

    OdpowiedzUsuń