środa, 12 marca 2014

Malinowo mi


Biję rekordy ostatnio w odkładaniu książek z kąta w kąt.
Rozkojarzenie sięga zenitu.
A myśli rozbiegane nie dają się ustatkować.
Ale nie żal mi zawalonego kolosa.
I nie mam wyrzutów sumienia po kolejnej godzinie z słuchawkami na uszach.
Bo czasy różne są.
Teraz przyszły takie.






Pełnoziarnisty chleb z twarożkiem i konfiturą malinową, herbata o smaku czarnej porzeczki




Miłego dnia!


10 komentarzy:

  1. kiedyś często jadłam takie śniadania, a nie wydziwiałam z jakimiś plackami :)
    "bo czasy różne są, teraz przyszły takie" - podoba mi się to zdanie, podoba.
    trzymaj się Ola cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem tęsknie za tego typu śniadaniami... Kanapki zniknęły gdzieś między owsianką i goframi :<

    OdpowiedzUsuń
  3. chlebek z twarożkiem i dżemem, uwielbiam to połączenie! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś mam teraz takie dni, że codziennie bym jadła kanapki z dżemem i serkiem :) tak na osłodę życia, a już najlepiej jak jest to dżem malinowy :)
    wszystkiego dobrego, miłego popołudnia :*

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie śniadanie bomba :) Pięknie podane i smaki, które lubię-niby proste, ale człowiek często zapomina o nich na co dzień.. :)

    oj tam, na pewno udało ci się wszystko zaliczyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. 'Bo czasy różne są. Teraz przyszły takie' - zapisuję sobie to zdanie.
    Jest po prostu idealnie proste.

    OdpowiedzUsuń
  7. zaproś mnie do siebie na takie śniadanie plissss <3
    A ja Ola Cie zazdroszczę że potrafisz czasem odpuścić i działać zgodnie z aktualnymi potrzebami organizmu, choć kolosa masz na pewno zaliczonego ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymaj sie Bejboszu! U mnie tez rozkojarzenie jakieś dziwne kurczaczki i nie wiadomo jak z takim walczyc! Za to konfitury malinowe chyba sie przyczynia do mojego jeszcze większego rozkojarzenia ;)

    OdpowiedzUsuń