środa, 20 sierpnia 2014

Gofiarnia i najlepsze gofry na świecie


Słyszysz słowo gofry i co widzisz?
Założę się że plażę, morze i górę bitej śmietany.
Też zawsze tak miałam.
Jednak po ostatniej podróży, gofry będą kojarzyły mi się z pewnym malutkim barem na Puławskiej.
Tak, będzie więc dziś znów o Warszawie, ale z tej kulinarnej strony.
Ktoś ma ochotę na gofra?





Planując swoją wyprawę do Warszawy, od samego początku wiedziałam że jednym z miejsc które muszę odwiedzić, choćby się waliło i paliło jest Gofiarnia. Ten lokal znałam z opowiadań innych blogerów, którzy zgodnie twierdzili że tamtejsze gofry są po prostu fenomenalne. Chciałam się o tym przekonać na własnej skórze. Albo raczej na własnym podniebieniu ;)


Miejsce od samego wejścia, przypadło mi do gustu. Mimo małej przestrzeni jest bardzo klimatyczne, co jest efektem tego, że ktoś po prostu miał pomysł jak zaaranżować te kilka metrów kwadratowych.
Gofiarnia ma naprawdę duży potencjał. Wszystko jest przemyślane, spójne i już chce mi się tam wracać.



Jeśli chodzi o menu lokalu, to od razu Wam powiem że będziecie mieli problem. I to wielki, bo wybór dodatków do gofrów jest ogromny! Trudności w podjęciu decyzji miałam i ja, ponieważ najchętniej spróbowałabym wszystkich smaków.


W końcu, po długich bojach stoczonych ze swymi myślami wybrałam faworyta, a mianowicie waniliowego gofra z mascarpone, powidłami śliwkowymi i listkami mięty.


Jedna z moich towarzyszek zdecydowała się na połączenie karmelu, banana i bitej śmietany...


...a druga tylko na konfiturę malinową.


I jakie były?
Genialne jednym słowem i chyba nic nie muszę już dodawać. Ciasto jest idealnie wypieczone, świeże i mięciutkie. A te dodatki skomponowane idealnie.
Powiem Wam że mascarpone, powidła i mięta to prawdziwa eksplozja smaków. Sama nie pomyślałabym o takim połączeniu. Fajnie jest poszerzać swoje kulinarne horyzonty.
A karmel, banan i bita śmietana to prawdziwy słodziak!



Gofry zniknęły w mgnieniu oka, mimo że wszystkie byłyśmy po konkretnym śniadaniu. Więc to chyba najlepszy dowód na to że naprawdę warto odwiedzić to miejsce. Mam zamiar tam wracać przy każdej mojej wizycie w stolicy.
Polecam gorąco ;)


18 komentarzy:

  1. Boooskie! Aż ślinka człowiekowi leci ;) Ja chyba zdecydowałabym się na tego z masłem orzechowym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To miejsce jest świetne, o tak! A Pan od gofrów - Mistrz! :D wybór smaków jest naprawdę duży, mnie najbardziej podobają się i smakują te wytrawne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chciałam spróbować wytrawnego, ale byłam po wytrawnym śniadanku i większą ochotę miałam na słodkie ;)

      Usuń
  3. Muszę się tam w końcu wybrać! Menu mnie totalnie powaliło :D

    OdpowiedzUsuń
  4. byłam i potwierdzam, że gofry znad morza mogą składać pokłony tym z warszawskiej gofiarni :D najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gofery są okropne nad morzem. A fe fe. Po lody tez trzeba się wybrać wgłąb miejscowości:P a gofera by zjadła jakiegoś to faakt! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie generalizuj. Próbowałaś wszystkich? Na całym wybrzeżu? Trudno mi w to uwierzyć. Więc nie uogólniaj swoich wypowiedzi i nie obrażaj w ten sposób ludzi, którzy nad morzem ciężko pracują nad swoimi kawiarenkami ze słodkościami. Czasem nawet w skromnej i niepozornej przyczepie gastronomicznej może czaić się perełka kulinarna. Wystarczy poszukać. Nie mówię, że wszyscy są idealni i znają się na swoim fachu, ale nie wypada pisać, że wszyscy "chrzanią" robotę zwłaszcza, że nie przetestowałaś pracy wszystkich nadmorskich kawiarenek, barów, restauracyjek i innych knajpek ze słodkościami.

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wracaj Olu do nas! Spróbujemy wszystkich!
    I chciałam powiedzieć,że mimo TYLKO konfitury z malin goferek był obłędny, a po śniadanku nie miałam siły na nic więcej! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę wrócić nawet dziś ! :) w końcu mam jeszcze co zobaczyć w Warszawie, no i oczywiście muszę wypróbować inne smaki gofrów! Te wytrawne strasznie mnie kuszą :)

      Usuń
  8. achh, one są genialne!!! ale mam teraz ochotę, chyba czas odwiedzić Warszawę po gofra i wegeburgera ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale narobiłaś mi ochoty ; ) szczególnie, że od października zaczynam studia w wawie. na pewno nie zapomnę umilić sobie któregoś dnia pysznym gofrem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już Ci zazdroszczę że będziesz miała tak blisko do Gofiarni :D

      Usuń
  10. Ja mam ochotę! Na tego z konfiturą malinową! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja tam miałam okazję być wczoraj ;) i potwierdzam, to był najlepszy gofr jaki kiedykolwiek jadłam, mimo że zdecydowałam się na razowego. pierwszy raz jadłam go w wersji wytrawnej, ale smakował wyśmienicie! a następnym razem (oj, kiedy o będzie!) spróbuję jakiegoś na słodko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno nie jadłam gofrów! Może dlatego, że odkąd w bardzo fajnym miejscu blisko mnie je wycofali, to ich nie jadłam. :( Miejsce zdecydowanie wygląda na urocze, aż przyjemnie tam być i jeść tym bardziej. Narobiłaś mi smaku na gofry, te wyglądają przepysznie. Mogłabym sobie zrobić gofry w domu, ale z pewnością nie będą wyglądały jak te które pokazałaś. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale kuszące zdjęcia, ja nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam gofry :(

    OdpowiedzUsuń
  14. słyszę słowo gofry i widze lody :D Nie przepadam za goframi, ale miejscówka w Wawie świenta! Lubie takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń