piątek, 3 października 2014

Wrześniowo


Wrzesień był wspaniały.
Wrzesień był intensywny.
Wrzesień się skończył i skończyła się cudowna wolność.
Jaka szkoda, że koniec wakacji dosięgnął w końcu i mnie...







Miesiąc rozpoczął się kucharzeniem z najlepszą pod słońcem ekipą.


Z którą można nawet fruwać!


Ale do wspólnego latania, trzeba mieć dużo siły...


Potem wrzesień nabrał rozpędu.


A ja potrzebowałam jeszcze więcej siły, by przemierzać Włochy wzdłuż i wszerz.


Pizza okazała się być idealnym paliwem.


Miałam więc mnóstwo energii by hasać w morzu.


I budować zamki z piasku.


W przerwach od zwiedzania, pływania, odpoczywania i picia wina, biegałam z aparatem po plaży...


Żeby potem móc oglądać efekty, o takie.


Włoskie zachody słońca każdego dnia były inne i wciąż mnie zachwycały.


A ostatni wieczór, spędzony na plaży z butelką wina i kimś wyjątkowym będę wspominać do końca świata.


Tak samo jak kąpiel w morzu po zmroku.


Po powrocie do Polski, przywitała mnie jesień w pełnej okazałości.


Ale ja, na szczęście przywiozłam ze sobą trochę słonecznych Włoch.


I nawet, jeszcze więcej.


A pijąc kawę w takim kubku, zawsze będę promiennie uśmiechała się do wspomnień, nawet w największą pluchę.


Słodkie prezenty to też dobry pomysł na jesienną chandrę.


A śniadania we dwójkę, bardzo poprawiają humor.


O kwiatach bez okazji mówić nie trzeba! Stary jak świat sposób, ale zawsze działa.


Pod koniec długiego września udało mi się wyrwać do Wrocławia na trochę i w końcu internetowa znajomość mogła przeskoczyć o próg wyżej ;)


A ostatniego dnia września robiłam niespodzianki jednemu chłopakowi na dzień chłopaka.


Lepiej być nie mogło.
Chyba szczęściara ze mnie :)
Do usłyszenia!



12 komentarzy:

  1. wspaniałości! cóż mam powiedzieć, piękny był ten wrzesień dla Ciebie! :) oby kolejne miesiące okazały się równie pozytywne! ...tak będzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podoba mi się zdjęcie.... pizzy!:) Widzę, że faktycznie sporą część kulinarnych Włoch przywiozłaś do naszego kraju nad Wisłą... :))

    OdpowiedzUsuń
  3. kolejna genialna migawka ;) zdjęcie pary młodej powala, jesteś prawdziwą artystką! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj szczęściara !!!! Do tego moja więc ja tez jestem szczesliwa z Twojego szczescia :D patetyzmy hoho :* ale ten wrzesien intensywny, u mnie tez- gram w filmie od początku tego jesiennego miesiąca haha. Ile rzeczy z Włoch i ja nawet mam jedna, czuje sie zaszczycona :) A te hasanki w morzu na plazy mmm od razu mam w glowie cala historie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ale pozytywnie! zazdroszczę, ale jednocześnie cieszę się Twoim szczęściem :)
    oby październik był jeszcze lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj żebyś wiedziała ze szczesciara :-) chyba wrzesień marzeń, co? Baaaardzzo lubie Twoje urokliwe, piękne, pyszne, kawowe, alkoholowe i miłosne fotorelacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten kubek z Rzymu jest świetny! Próbowałaś już masło z M&S?

      Usuń
    2. Jasne że próbowałam! :) pyszne jest i już żałuję że wzięłam tylko jeden słoik ;)

      Usuń
  7. super fajny wrzesień:) pozytywnie i słonecznie, życzę jeszcze fajniejszego października (nawet jak wakacje się skończyły :))!

    OdpowiedzUsuń