wtorek, 4 listopada 2014

W kilku migawkach- październik


Spokojny był.
Pełen ciepłych dni.
I tych szarych także.
Tonął w morzu kawy.
I książek wielu.







Zaczął się intensywnie, bo opić trzeba było pewne urodziny.


I to nawet bardzo!


W międzyczasie musiałam wrócić do uczelnianej rzeczywistości ( ostatni rok, ostatni rok, ostatni...)


Jednak dzięki pewnym chwilom, uciekałam daleko, do innego świata.


A w innych momentach ocierałam ze wzruszenia łzy.


Odkurzałam też czasem wspomnienia.


No i nie zapominałam o napoju Bogów.


Dobre rzeczy też zdarzało mi się zjeść.


I odkryć trochę nowych smaków (marynowana dynia- pyszna ;)


Kawę piłam w idealnym towarzystwie.


Cieszyłam się też z nowego wyposażenia mojego pokoju.


I wciąż trafiałam na książkowe okazje.


A zamiast się uczyć wciągnęłam się w Twin Peaks ( i nie mogę się oderwać).


Taki był ten mój październik.
Spokojny i pełen wrażeń.
Ciepły, a czasem zaczynał przypominać o nadchodzącej zimie.
Wiecie, nawet dobrze mi w tej jesieni.
Miłego dnia!


8 komentarzy:

  1. taki niby zwyczajny, a jednak niezwykły :) jesień jest piękna, a okres listopada i grudnia tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kawaaa! <3 chyba nie tylko ja pochłonęłam takie ilości tego cudownego napoju w tym miesiącu ;) zaczęła się uczelnia, na zewnątrz szaro... tylko ona była w stanie mnie uratować, żebym jakoś dotrwała do wieczora ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. cudny październik :) kawowy i z Audrey:) uwielbiam ją :)
    a ostatni rok... super :) szybko minie, a potem będzie jeszcze fajniej :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakim cudem październik już minął?! Nie mieści mi się to w głowie, ale dobrze, że jeszcze tak ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie leci ten czas szybko :) Ale nudno przynajmniej nie jest :) Taka jesień jak dzisiaj może być, szarugą i chłodu mówię NIE NIE NIE !!! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba pisalaś ten koment po pijaku :D <3

      Usuń
  6. z troski o Twój żołądek: mam nadzieję, że nie wszystkie shoty Twoje ;-) te kawki wyglądają taaak kusząco, a bita śmietana (?) na tak puszystą, że aż bym spróbowała, chociaż nie przepadam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś ty! Gdybym wypiła te wszystkie shoty sama, myślę że bez reanimacji by się nie obeszło ;)
      Tak, tak to bita śmietana ;) wciąż nie rozumiem jak możesz jej nie lubić ;D

      Usuń